Food Valley: innowacje i tradycja

Przez ostatnie trzy tygodnie miałam okazję przebywać w Food Valley – niewielkim regionie Holandii, znanym z badań oraz innowacji w dziedzinie produkcji żywności. Nie mogłam się doczekać, aż podzielę się z Tobą moimi obserwacjami i przemyśleniami. Zapraszam na krótką wycieczkę po najpiękniejszych zakątkach Delty Renu!

Oczywiście rowerową.

Wageningen Food Valley

Nowocześnie, czyli blisko natury

Wybierając się do rolniczego odpowiednika Doliny Krzemowej, byłam przygotowana na wiele. Wyobrażałam sobie automatyzację wszystkiego, co się da.

Nic bardziej mylnego!

Oto obrazki widywane przeze mnie codziennie podczas podróży przez trzydziestotysięczne miasto Wageningen – nieoficjalną stolicę Food Valley:

food valley

food valley

food valley

food valley

food valley

Dobrze widzisz – gęsi dzielą pastwisko z danielami.

food valley

Gdzie ta innowacyjność?

We wspomnianym miasteczku ma swoją siedzibę jedne z najlepszych uniwersytetów nauk przyrodniczych na świecie – Wageningen UR. Uczelnia stanowi jednocześnie centrum badawcze i ściśle współpracuje z sektorem rolniczym.

Co więcej, jest to praktycznie jedyna taka uczelnia w kraju. Interesują Cię nauki przyrodnicze? Studiuj w Wageningen!

O skali współpracy naukowców z praktykami mogłam przekonać się w październiku, biorąc udział w Food Valley Expo 2015, które odbywało się na wspomnianym uniwersytecie.

Moderatorem wydarzenia był Jim Stolze – znany holenderski przedsiębiorca, inwestor i organizator konferencji TEDx.

food valley expo

Miałam okazję zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi działalności holenderskich gigantów rolniczych, takich jak KeyGene czy Friesland Campina (swoją drogą, nie wiedziałam, że ogromna Campina to spółdzielnia zrzeszająca rolników!). Wyjątkowo ciekawe były jednak dla mnie prezentacje start-upów i innowacyjnych technologii. W finale konkursu o nagrodę Food Valley 2015 rywalizowały trzy przedsiębiorstwa:

  • Pectcof, zajmujące się zagospodarowaniem miazgi – odpadu powstającego podczas produkcji kawy,
  • Marel Stork Poultry Processing, proponujące sposób na znaczne zmniejszenie zużycia energii podczas ściągania pierza z drobiu,
  • Koffiebranderij Peeze, oferujące biodegradowalne kapsułki z kawą do ekspresów.

Zwycięzcą okazało się Peeze. Przyznam, że kibicowałam firmie Pectcof, ale zgadzam się, że odpady z obecnie używanych kapsułek stanowią duży problem dla środowiska.

Najciekawszą częścią Food Valley Expo były oczywiście prezentacje dotyczące innowacyjnej żywności oraz degustacja. Skusiłbyś się na makaron z wodorostów? A może wolisz w pełni wegańskie danie o intrygującej nazwie Dutch Weed Burger? Ten ostatni jest już dostępny w regularnej sprzedaży – oto zdjęcie, które zrobiłam przed jedną z holenderskich knajpek:

food valleyNa Expo można było spróbować m. in. wspomnianego już makaronu z wodorostów:

food valley

Były wegańskie ciastka kokosowe z algami. Z drukarki 3D! Naet papier ryżowy okazał się jadalny…

food valley expo

To urządzenie naprawdę mi się spodobało. Nutri-Pulse E-Cooker pozwala na ugotowanie jedzenia w przeciągu kilku minut. Oznacza to mniej bakterii, mniej zużycia energii, brak możliwości przypalenia jedzenia i prawdziwy smak produktu (czujesz np. mięso czy rybę, a nie olej). Dla mnie były to technologiczne czary-mary, a smak – oryginalny, ale żyję i czuję się dobrze. Jestem ciekawa, kiedy urządzenie zastąpi tradycyjną patelnię w polskiej kuchni!

food valley

Na najodważniejszych czekał wysokoproteinowy napój na bazie białka jaja kurzego. Specyficzny smak.

food valley

Bardzo ciekawą inicjatywą okazała się działalność firmy Onszaden, polegająca na sprzedawaniu nasion różnych roślin, w tym tropikalnych, do zasiania w domu lub w ogrodzie. Właściciel przedsiębiorstwa – Sander Onsman – jest tylko rok starszy ode mnie, a osiągnął już naprawdę sporo. Zapraszam na stronę Onszaden – możesz tu zamówić nasiona różnych roślin: aloesu, ylang-ylang, passiflory, drzewa arganowego, a nawet baobabu! Wszystko z instrukcją obsługi. Planuję spore zakupy przed świętami, bo nasiona wydają się naprawdę oryginalnym prezentem dla niejednego miłośnika roślin!

Z prezentacji zapadła mi również w pamięć jedna, przygotowana przez firmę Qlip. Dowiedziałam się, że poprzez badanie mleka światłem podczerwonym można stwierdzić nie tylko, czy krowa jadła świeżą trawę, ale też to, czy jadla ją na pastwisku, czy dostała ją skoszoną w oborze. Takie badania w Holandii mają na celu zwiększenie odsetka krów wypasanych na łąkach (tenn odsetek jest i tak naprawdę spory).

Jednak kiedy zwróciłam uwagę na to, że krowa wypasana na świeżym powietrzu jest zdrowsza i bardziej zadowolona z życia niż ta, która spędza całe życie pod dachem (tak by wskazywał zdrowy rozsądek), prezenter odparł, że w sumie to twierdzenie nie musi pokrywać się z prawdą. Skoro tak, to dlaczego upierać się przy wypasie krów? Po to, żeby utrzymać obraz Holandii jako kraju, w którym krowy pasą się na łąkach. Trochę się pogubiłam w tej argumentacji…

Nauka swoje, życie swoje

Oczywiście to, co dzieje się w laboratoriach, niekoniecznie ma przełożenie na życie codzienne. Poniższe obrazki z holenderskich miast mogą przybliżyć Ci przywiązanie ludzi z tamtych stron do tradycyjnego stylu życia.

food valley

Po co jeździć samochodem, skoro są rowery i transport publiczny?

food valley

Tulipany w październiku? Niestety tylko w cebulkach. Raczej jako atrakcja turystyczna, ale i tak miło jest przejść się po kwiatowym targowisku.

food valley

A na zakończenie długiego wyjazdu… Niestety już nie tak holenderskie jak kiedyś, ale wciąż przyjemnie schłodzone!

food valley

Podziel się!
Facebook
Google+
Google+
RSS
Newsletter
SHARE

Podobne wpisy

3 odpowiedzi do artykułu “Food Valley: innowacje i tradycja

  1. Iza

    Na moją listę marzeń zdecydowanie trafia drukarka 3D robiąca ciastka 🙂 Czy Pectocof miał jakieś konkretne pomysły na wykorzystanie miazgi?
    Cieszę się, że tu do Ciebie trafiłam, zabieram dla siebie sporo innowacyjnych ciekawostek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *