Jak odzyskać pieniądze za zmarnowany urlop?

Na kilka dni odpoczynku w formie zorganizowanego wyjazdu czekasz z niecierpliwością przez kilka miesięcy. Zdarza się, że przez niedopatrzenie organizatora wyjazdu wymarzone wakacje dostarczają całkiem sporo negatywnych wrażeń i nieprzyjemnych wspomnień. W tym wpisie znajdziesz informacje o tym, jak skutecznie dochodzić zadośćuczynienia w takiej sytuacji.

zmarnowany urlop

Zmarnowany urlop – czyli jaki?

Karol i Marzena kupili w biurze podróży wycieczkę do Bari we Włoszech. Oferta obejmowała lot w obie strony, transport z lotniska do miejsca noclegu oraz zakwaterowanie w czterogwiazdkowym hotelu.

Niestety na miejscu okazało się, że hotel nie odpowiada standardom, jakie powinien spełniać obiekt czterogwiazdkowy. Sufit łazienki był zagrzybiony, a mimo upałów nie działała klimatyzacja. W dodatku hotel znajdował się w odległości 600 metrów od plaży, mimo że w ofercie była mowa o hotelu położonym tuż przy plaży. Dwuosobowy pokój wydał się turystom bardzo ciasny – po zmierzeniu miarką stwierdzili, że jego powierzchnia wynosi około 12 metrów kwadratowych.

Turyści zgłosili uwagi w recepcji hotelu, jednak obsługa poinformowała ich, że obiekt nie dysponuje żadnymi wolnymi pokojami o oczekiwanym standardzie.

Po powrocie do Polski Karol skontaktował się z biurem podróży, prosząc o zrekompensowanie szkody. W odpowiedzi organizator wycieczki napisał, że uznaje reklamację za nieuzasadnioną. Powołał się na orzeczenie Sądu Najwyższego, według którego prawo do spokojnego i niezakłóconego odpoczynku nie jest dobrem osobistym, a więc turystom nie należy się zadośćuczynienie. Turyści nie ponieśli też dodatkowych kosztów, dlatego nie ma podstawy do przyznania odszkodowania.

Choć powyższa historia jest tylko hipotetycznym przykładem, nietrudno znaleźć w internecie informacje o bardziej drastycznych naruszeniach ze strony organizatorów imprez turystycznych – zarówno na forach i w mediach społecznościowych, jak również w opublikowanych orzeczeniach sądów.

Podstawa prawna

Sąd Najwyższy rzeczywiście orzekł, że prawo do niezaspokojonego wypoczynku z zasady samo w sobie nie stanowi dobra osobistego (I CSK 372/10). W tym samym wyroku pojawia się jednak teza, że działanie organizatora imprezy turystycznej, prowadzące do zmarnowania urlopu, w niektórych sytuacjach może jednocześnie stanowić naruszenie jakiegoś dobra osobistego.

Takim dobrem osobistym może być np. zdrowie, godność, wolność osobista lub prawo do prywatności. W przypadku naruszenia dobra osobistego możesz żądać przeprosin w formie oświadczenia, zadośćuczynienia (w postaci kwoty pieniężnej) lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 24 ust. 1 kodeksu cywilnego).

To jednak nie wszystko! Niezależnie od powyższego, organizator imprezy turystycznej jest odpowiedzialny wobec Ciebie jako klienta za szkodę wyrządzoną wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych (art. 11a ustawy o usługach turystycznych).

Od tej zasady są trzy wyjątki:

  • szkoda spowodowana wyłącznie działaniem lub zaniechaniem klienta,
  • szkoda wywołana działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć,
  • wystąpienie siły wyższej.

Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwoścu Unii Europejskiej organizator imprezy turystycznej odpowiada za szkody o charakterze zarówno majątkowym, jak i niemajątkowym.

Oznacza to, że omawiany przepis może stanowić podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia np. za niedogodności spowodowane zbyt małą powierzchnią pokoju hotelowego czy też brakiem obiecanego basenu.

Ustalenie wysokości roszczenia

Teoretycznie nie istnieje żaden akt prawny, który jednoznacznie wskazywałby wysokość kwoty należnej za konkretne naruszenie organizatora imprezy turystycznej. Jednak zarówno sądy, jak i same biura podróży w wycenianiu wysokości szkody często posługują się tzw. tabelą frankfurcką.

Ten dokument pozwala na ustalenie orientacyjnej kwoty, której możesz zażądać od biura podróży bez kierowania sprawy na drogę sądową.

W opisanym na początku wpisu przykładzie pojawily się następujące naruszenia:

  • zbyt mały pokój – w Polsce minimalna powierzchnia pokoju dwuosobowego w hotelu czterogwiazdkowym to 16 metrów kwadratowych, we Włoszech o jeden metr kwadratowy mniej;
  • wilgoć (grzyb na suficie);
  • niedziałająca klimatyzacja podczas upałów;
  • odległość od plaży znacznie większa niż w umowie.

Zgodnie z tabelą frankfurcką turyści mogą domagać się upustu w wysokości od 5% do 10% ceny za zbyt mały pokój, od 10% aż do 50% za uszkodzenia (w tym wilgoć i zagrzybienie), od 10% do 20% za brak klimatyzacji oraz od 5% do 15% za większą odległość od plaży.

Im większe niedogodności powoduje dane naruszenie, tym bliżej górnej granicy widełek.

W przypadku Karola i Marzeny sytuacja nie uległa poprawie przez cały czas pobytu w hotelu. Mogą więc zażądać od 30% aż do 95% upustu od całkowitej ceny wycieczki.

Jeżeli biuro podróży zareaguje na zgłoszenie naruszenia i niedogodności trwają krócej, zadośćuczynienie należy się za okres trwania niedogodności. W przypadku jednodniowych problemów podczas pięciodniowej imprezy turystycznej możesz domagać się upustu liczonego od 20% całkowitej ceny tej imprezy.

Tabela frankfurcka została stworzona na zlecenie Sądu Krajowego w Niemczech i nie obowiązuje polskich sądów podczas rozstrzygania spraw. Dlatego jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że konkretne naruszenie spowodowało powstanie w Twoim przypadku większych lub mniejszych niedogodności niż w sytuacji typowego turysty, może Ci zostać przyznane odpowiednio większe lub mniejsze zadośćuczynienie.

 

Więcej informacji znajdziesz w ustawie o usługach turystycznych oraz w kodeksie cywilnym.


Podziel się!
Facebook
Google+
Google+
RSS
Newsletter
SHARE

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *