Masło trzy czwarte, czyli jak czytać etykiety produktów spożywczych

Przepisy unijne wyróżniają masło, masło o zawartości trzech czwartych tłuszczu, masło półtłuste i tłuszcz mleczny do smarowania X%. Ten podział wydaje się dość skomplikowany. W mojej rodzinnej wsi sprzedawcy upraszczają sprawę – poproszeni o podanie masła pytają, czy ma być tanie, czy drogie. Albo od razu podają tłuszcz mleczny wątpliwej jakości.

Nazwa czyni cuda

Nazwa produktu przede wszystkim powinna rzetelnie informować konsumenta, co znajduje się w opakowaniu. Nie wystarczy więc nazwać kaszy np. „Kaszą Jagny”, jeżeli klient nie wie, czy w woreczku znajdzie kaszę jaglaną, czy jęczmienną.

W rzeczywistości bywa różnie. Kilka lat temu głośno było o przedsiębiorcy oferującym „Pasztet z zająca”, w którego składzie nie było mięsa z zająca. Po interwencji odpowiedniej inspekcji producent zmienił nazwę wyrobu na „Pasztet Zająca”, argumentując swoje posunięcie tym, że takie nazwisko nosi autor receptury produktu. Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że wielu konsumentów nadal kupowało ten towar w przekonaniu, że w składzie pasztetu występuje znaczna ilość mięsa z zająca.

Niektóre produkty (np. masło, mleko, czekolada) muszą spełniać określone wymogi prawne, żeby nosić swoją nazwę rodzajową i nie stać się np. wyrobem czekoladopodobnym. W innych przypadkach użycie określonej nazwy zależy od widzimisię producenta. I tak kiełbasa krakowska sucha z wędzarni X może różnić się składem od kiełbasy krakowskiej suchej z rzeźni Y.

Na zakupy tylko z lupą

Obecnie prawo nakazuje informowanie klienta o składzie produktu na etykiecie tekstem o wielkości min. 1,2 mm (w przypadku małych opakowań – 0,9 mm). Informacje mają być czytelne i wyraźne. Wykaz surowców użytych do sporządzenia wyrobu powinien zostać sporządzony zgodnie z procentową ilością zawartości każdego surowca w produkcie. Jeśli nazwa wyrobu lub obraz na etykiecie sugeruje obecność konkretnego składnika, jego ilość powinna zostać wskazana również procentowo. W wykazie surowców powinny zostać wyróżnione alergeny – dlatego często mamy do czynienia np. z pogrubionym napisem „mleko”. Dozwolone substancje dodatkowe (E-xxx) są oznaczone również pod względem swojej funkcji, np. wzmacniacz smaku lub substancja zagęszczająca.

Napisy końcowe

Na etykiecie powinny znaleźć się również dane producenta wyrobu (ewentualnie innego podmiotu, który wprowadza produkt do obrotu), zawartość netto wyrobu oraz – o ile jest to konieczne – warunki użycia produktu (np. temperaturę przechowywania, konieczność podgrzania).

Wyżej podane obowiązki nie dotyczą świeżych warzyw i owoców. Tutaj z kolei powinieneś zostać poinformowany o kraju pochodzenia produktu. Niestety obowiązek ten jest nagminnie zaniedbywany, co łatwo zauważyć szczególnie w supermarketach.

W przypadku żywności na wagę wymienione obowiązki są nieco ograniczone, jednak powinieneś mieć swobodny dostęp do wykazu surowców użytych do produkcji danego wyrobu, np. w formie katalogu lub plakatu. Czy jest to przestrzegane? Przejdź się do najbliższego stoiska z wędlinami i przekonaj się sam. Choć z drugiej strony – może lepiej nie wiedzieć…?

 

Więcej informacji znajdziesz w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiającym wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz uchylającym rozporządzenia Rady (EWG) nr 922/72, (EWG) nr 234/79, (WE) nr 1037/2001 i (WE) nr 1234/2007.


Podziel się!
Facebook
Google+
Google+
RSS
Newsletter
SHARE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *